Zanim dzień nastanie
wykrwawi się zmęczenie
po nocy pełnej
boju i trwogi
zbolałe usta
ostatnie wypowiedzą słowo
co echem się odbije
i nieba obłoki
skradzione ciepło
w pustych garściach
przyjaciół zamieszka
a serce zastygłe
ostatnie “kocham”
śmiercią jak dłutem
w pamięci wyryje
światła będzie przybywać
w źrenicach zamieszka
wiązka słonecznych promieni
potem kadzidłem
życie otulisz
jak nadwiślańską mgłą
i zrozumiem
że wszystko
Świtem
się kończy
i Świtem zaczyna –