| |
|
|
|
Dawco wszelkiego dobra, chce
Ci polecić wszystkich ludzi, wobec których obowiązuje mnie
szczególna wdzięczność. |
|
|
|
Chce Cię prosić za wszystkich ludzi, którzy wyświadczyli mi
jakiekolwiek, choćby najmniejsze dobro: którzy uśmiechnęli się do
mnie, zagadali do mnie, gdy byłem zmęczony, zniechęcony, gdy
strąciłem wiarę w ludzi, w siebie, którzy w wagonie ustąpili mi
miejsca, choćby na chwile, gdy już wystać nie mogłem, którzy
pomogli mi ulokować walizki. |
|
|
|
Modlę się za dobrych lekarzy, za życzliwe pielęgniarki, za
przechodniów na ulicy, którzy tłumaczyli mi jak mam trafić tam,
gdzie trafić nie umiałem. |
|
|
Za uprzejmych taksówkarzy, kelnerów, konduktorów, sprzedawców,
urzędników przy okienku,
że nie byli automatami do załatwiania kolejnych petentów,
interesantów, gości, pasażerów,
ale iż mimo swojego znużenia zdobyli się na to,
by zobaczyć we
mnie człowieka. |
|
|
|
Modlę się za wszystkich przypadkowo spotkanych na konferencjach,
zebraniach, spotkaniach, zjazdach, wczasach, w sanatoriach,
szpitalach, z którymi nawet wymieniłem adresy, wierząc, że zaczyna
się jakaś wielka przyjaźń, ale do których nigdy już nie napisałem,
a dotrzymawszy list nigdy już nie odpisałem. |
|
|
|
Chce Cię prosić za wszystkich, których obraziłem, zgorszyłem, może
nawet niechcąco, w których przeze mnie ściemniało światło,
przygasła radość, załamała się wiara w ludzi. |
|
|
|
Za wszystkich tych, których jakoś skrzywdziłem, za ostre słowo
krytyki w dyskusji, za ironie, wyśmiewanie, dokuczanie, za obmowy
za plecami, za powtarzane plotki. |
|
|
|
Za tych, których odtrąciłem, gdy przyszli do mnie prosząc o
jakakolwiek pomoc. |
|
|
Za tych, którzy wyczekiwali na mnie, liczyli, budowali,
spodziewali się ratunku, pośrednictwa, porady, a którzy się na
mnie nie doczekali, których zawiodłem, rozczarowałem, którym nie
dotrzymałem słowa, nie wykonałem zobowiązania,
nie dotrzymałem
obietnicy, choć tak przyrzekałem. |
|
|
|
Którym jestem winien rozmowy, spotkania, listy, pomoc. |
|
|
Tłumaczyłem się przed sobą, że to nieważne, nie mam czasu, że to
zbyteczne dla mnie i dla nich,
a to było po prostu lenistwo, nonszalancja, lekceważenie, pogarda.
Proszę Cię za tych, którzy mi wyrządzili krzywdę, którzy mnie
zdradzili, oszukali, okłamali, którzy mnie nękali, blokowali na
wszelkie sposoby, niszczyli, zabierali spokój, na których się
zawiodłem, którzy odeszli w czasie próby. |
|
|
|
Przebacz im, tak jak i ja im
przebaczam. |
|
..amen |
|
Ks. M. Malinski |
|